Wierny Słowu i odważny w świadectwie (Obj. 3:3)

Nabożeństwa

Niedziela godz. 11:00

Środa godz. 18:00

Nabożeństwa odbywają się w budynku przy ul. Stoisława 4

Spotkania

Spotkania biblijne dla dzieci:

- Piątek godz. 17:00

Młodzieżowe:

- Sobota godz. 18:00

Motto

Kościół Chrześcijan Baptystów w Szczecinie

Albowiem tak Bóg umiłował 
świat, że Syna swego
jednorodzonego dał, aby każdy,
kto weń wierzy, nie zginął,
ale miał żywot wieczny.

Jana 3:16

Wpisany przez Administrator środa, 13 grudnia 2017 21:47

Tytułowe pytanie do zeszłego tygodnia zbyte byłoby co najwyżej uśmiechem bądź jakąś kąśliwą uwagą. Jednak od zeszłego tygodnia nabiera ono nowego znaczenia, ponieważ sam papież, a więc człowiek stojący na straży wiary ponad 1,2 mld katolików stwierdził, że słowa „i nie wódź nas na pokuszenie” w Modlitwie Pańskiej są źle przetłumaczone. Jakież musiało być zdziwienie wielu katolików i ogólnie chrześcijan, którzy w piątek czytali doniesienia medialne mówiące, iż zdaniem papieża Franciszka tekst modlitwy jest „źle przetłumaczony i nieprawdziwy” (portal se.pl), a także „wprowadzający w błąd” (portal gazeta.pl). Według papieża, tłumaczenie powinno brzmieć: „I nie pozwól nam ulec pokusie”.

Spoglądając na współczesne polskie tłumaczenia widać, iż tłumacze też nie czuli się dobrze z tradycyjnym tekstem. Poniżej kilka przykładów tłumaczeń początku wersetu z Ewangelii Mateusza 6:13:

„i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie” – Biblia Tysiąclecia V wydanie

„Nie dopuszczaj do nas pokusy” – Biblia Towarzystwa Świętego Pawła

„Bądź przy nas także w chwili próby” – Nowe Przymierze

„I nie wprowadź nas w doświadczenie” – Nowa Biblia Gdańska

Według przekładu Paulistów modlący ma prosić Boga, by Ten chronił go od pokus, natomiast modlący się zgodnie ze słowami Tysiąclatki nie pragnie odizolowania od pokus, ale prosi o to, by w tych pokusach nie ulec. Nowe Przymierze zachęca do prośby, by Bóg był przy modlącym w czasie próby, natomiast według Nowej Biblii Gdańskiej Jezus uczył uczniów modlić się, aby Bóg nie wprowadzał ich w doświadczenie.

Przy takiej różnorodności tłumaczeń warto spojrzeć na grecki tekst, który jest podstawą tych tłumaczeń.

Tekst ten w dosłownym tłumaczeniu stwierdza: „I nie wprowadź nas w pokusę/próbę”.

Problematyczne tu są dwa słowa: „wprowadzać” i „pokusa/próba”. Według głównego leksykonu nowotestamentowej greki – tzw. BDAG – greckie słowo εἰσφέρω użyte w Mt 6:13 ma dwa znaczenia:

1)      wprowadzać na jakiś obszar;

2)      powodować, by ktoś wszedł do pewnej sytuacji lub w pewien stan.

Zatem niesłuszne są uwagi, że tekst ten nie mówi o tym, że Bóg w coś lub do czegoś wprowadza, tym bardziej, że czasownik ten jest w stronie czynnej. W powiązaniu z partykułą "nie" powinien być on tłumaczony w dosłownym przekładzie jako "nie wprowadzaj", "nie prowadź do", lub tradycyjnie  - "nie wódź".

Drugie słowo – πειρασμός – wedug tego samego leksykonu ma również dwa znaczenia:

1)      próba dowiedzenia się czegoś na temat charakteru bądź natury czegoś, testowanie, próba;

2)      próba sprawienia by ktoś zrobił coś złego, kuszenie, wabienie do grzechu.

Z powyższego wynika, że uczniowie Jezusa mieli prosić Boga, by ten nie prowadził ich do kuszenia lub do próby.

To jednak nie podoba się teologicznie papieżowi i niektórym tłumaczom, ponieważ fragment ten sugeruje, że Bóg może prowadzić kogoś do tego, by ten był kuszony lub próbowany. Pomijając wiele fragmentów biblijnych, które nie widzą w tym problemu (np. mówiące, że Duch Święty po chrzcie prowadził Jezusa na pustynię, by ten był kuszony przez diabła (Mt 4:1), albo Rdz 22:1 gdzie narrator stwierdza, iż Bóg postanowił wystawić Abrahama na próbę) warto spojrzeć bliżej na słowo πειρασμός. Słowo to, jak zostało wyżej wspomniane, oznacza pokusę lub próbę, i to kontekst decyduje, jak to słowo powinno być przetłumaczone. Jeżeli celem albo rezultatem danej sytuacji jest upadek czy porażka człowieka, to możemy mówić o pokusie. Jeśli jednak cel czy rezultat jest pozytywny to można dane wydarzenie widzieć jako przejście próby. Ta sama sytuacja może okazać się albo pokusą albo próbą, w zależności od celu dla którego ktoś jest doświadczany lub wyniku tego doświadczenia. Jeśli upadniemy, to ta sytuacja okazuje się pokusą, jeśli zaś wytrwamy, to ta sytuacja była próbą, którą przeszliśmy z sukcesem.

Bożym celem jest nasz wzrost duchowy i to, byśmy wytrwali. Zatem Bóg chce by dana sytuacja była próbą. Dlatego w Jk 1:2 czytamy, że chrześcijanie winni poczytywać to za wielką radość, gdy przechodzą różne próby (to samo greckie słowo, co w Modlitwie Pańskiej), bo to sprawia, iż kształtuje się wówczas w nich Boży charakter. Bóg nie kusi, gdyż jego celem jest nasz wzrost, a nie upadek. To szatan kusi, ponieważ dąży do naszego upadku. Słowa modlitwy „i nie wódź nas na pokuszenie” są zatem prośbą, aby Bóg nie prowadził nas do takiej sytuacji, w której upadniemy, czyli sytuacji, która okaże się dla nas pokusą.

Podsumowując, modlitwa „Ojcze nasz” w wersji tradycyjnej, nie jest źle przetłumaczona, ani nie wprowadza w błąd, ale powinna być właściwie zrozumiana. Chrześcijanie modląc się nią przez prawie dwa tysiąclecia nie byli w błędzie. Błędna jest co najwyżej jej niewłaściwa interpretacja.

Robert J. Merecz

Wpisany przez Administrator środa, 06 września 2017 21:53

Kazanie: "Siódme przykazanie: Nie cudzołóż"

Autor: Robert J. Merecz

Opis: Cudzołóstwo jest jednym z grzechów, z którego niektórzy są dumni. Jest to grzech, którego promocja trwa od rana do nocy w różnego rodzaju mediach. Jest to grzech, który wciąga wielu chrześcijan, gdyż wiąże się z nim również pornografia. Jakie są konsekwencje tego grzechu i kto go popełnia? Zapraszamy do wysłuchania kazania.

Wpisany przez Administrator sobota, 26 sierpnia 2017 09:54

Kazanie: "Szóste przykazanie: Nie morduj"

Autor: Robert J. Merecz

Opis: Wielu z nas recytując dekalog nie zwraca uwagi na najkrótsze przykazanie, ponieważ prawie nikt go nie złamał, a ci, którzy to uczynili, są zamknięci w zakładach karnych. Jednak Nowy Testament rozszerza to przykazanie i sprawia, że wielu z nas staje się zabójcami. Czy Ty jesteś w tym gronie?